GOSHA | Blog lifestylowy o modzie i urodzie : second hand love


second hand love


Second hand, lump, lumpeks, ciucholand… Sześć tysięcy nazw, ale każdy doskonale wie, o co chodzi. Kiedyś oznaka złego stylu i obciachu, a teraz w niektórych przypadkach nawet lans. Kto by się spodziewał. Ja również kupuję używane rzeczy i wcale się tego nie wstydzę. Nie dość, że nie wydaje miliona kasy to często zdarza mi się kupić coś wyjątkowego.




Tym razem wybrałam się do second handu w poszukiwaniu ciekawych okryć wierzchnich. Chociaż udało mi się kupić tylko jeden płaszczyk, moje zakupy były bardzo udane.
A to za sprawą pięknej skórzanej torebki Picard, niemieckiej marki, która produkuje swoje dobra już od 1928 roku. Założycielem był Martin Picard i początkowo marka znajdowała się w Obertshausen. Od 2012 roku możemy również dokonać zakupu online w ich sklepie internetowym.  Już od dawna zastanawiałam się nad kupnem torebki tej marki. Teraz cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo właśnie w SH znalazłam swój ulubiony model. Nie dość, że na torebce właściwie nie widać śladów użytkowania, to jeszcze zaoszczędziłam około 120 euro, bo za swoją zdobycz zapłaciłam 20 euro! Za skórzaną torebkę! Nawet nie wiecie, jak się cieszę :)



Kolejna torebka może nie jest skórzana, ale bardzo dobrej jakości. I ma piękny kolor <3 Jeszcze te piękne obszycia. Nieprawdaż? Kosztowała mnie jedyne 6 euro.



Czarne spodnie z Zary. Już dawno szukałam odpowiednich czarnych spodni z tej sieciówki, ale zawsze trafiałam na te z obniżoną talią. Boże spraw, by przestali takie produkować. Świetny stan, zero śladów użytkowania i jedyne 5 euro. Cóż za szczęście.



Koszulka. Świetny, lejący się materiał. Idealnie układa się luźno puszczona, jak i częściowo wsadzona w spodnie (lub za pasek). Już mogę Wam powiedzieć, że z pewnością będzie jedną z moich ulubionych.



Brązowy płaszczyk to idealny dla mnie wybór na wiosnę. Chociaż cały światek mody stawia na bardziej ciepłe kolory, ja lubię brąz. O wiele bardziej niż te wszystkie obrzydliwe pastele.  Zupełnie nie moja bajka. Ten płaszczyk był akurat przeceniony o 50%, więc wydałam na niego (uwaga!) 3 euro! I jak tu nie kochać lumpeksów?



A Wy lubicie lumpeksy? Robicie w nich zakupy? Pochwalcie się swoim najlepszym nabytkiem z ciucholandu w komentarzu!
Do zobaczenia za niedługo <3

26 komentarzy:

  1. Ta pierwsza torba jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
  2. ta czarna torebka jest fajna. lubie chodzic do lumpow, ostatnio kupilam levisy za 20 zl

    OdpowiedzUsuń
  3. no no ! niezłe łupy

    ___________________________
    wygraj nagrodę marzeń
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. To poszczęściło Ci się z torebką :) Mi tez kiedyś w ten sposób udało się kupić Conversy, w zasadzie nie kupiłam ich w sklepie bo akurat nie było mojego rozmiaru a kasa już była przygotowana i odżałowana, a 5 dni później trafiłam dokładnie takie jak chciałam bez śladów użytkowania za 20 zł :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie! Cieszę się razem z Tobą :) oby dobrze się nosiły! Również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. fajne znaleziska! pozdrawiam

    Betty

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz dobre oko, ja jeszcze nigdy takich perełek nie znalazłam ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko okiem, ja po prostu spędzam tam mnóstwo czasu i przeglądam wszystko po kolei :) czasami zdarzają mi się nawet zakwasy na drugi dzień :) jestem pewna, że kiedyś trafisz na coś wyjątkowego!

      Usuń
  7. Pogratulować łowów! Pierwsza torebka bardzo ładna :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne lupy, tylko czemu wszystko czarne? Wiosna idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znalazłam nic w kolorze, jestem tu dość wybredna :)

      Usuń
  9. Gratuluje łupów, na prawdę imponujące :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsza torebka genialna, rzeczywiście czasem można trafić na perełki, ale to wymaga szczęścia i czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwsza torebka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwieeeelbiam sh za to, że nigdy nie wiem co znajdę, za samo szperanie i oryginalne rzeczy. Często tam zaglądam i ponad połowa mojej szafy jest z lumpów. Mam dużo rzeczy markowych w idealnym stanie dlatego polecam chociaż wiem, że wiele osób nie potrafi się w takich sklepach odnaleźć.
    Torebka i płaszczyk masz super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam szperać! jakkolwiek to brzmi :) dzięki!

      Usuń
  13. Gosia Gosia a powiedz gdzie kupiłaś ten biały futrzak z pierwszego zdjęcia?? To kocyk czy dywanik? Piękny!<3

    Zapraszam!
    http://www.justcleo.pl/2015/03/powder-pink-beanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dywanik :) Ja kupiłam go w Momax, taka sieciówka podobna do Ikea. W Polsce go niestety nie ma, ale takie same znajdziesz właśnie w Ikea albo zawsze można poszukać na allegro czy ebay :)

      Usuń